środa, 30 grudnia 2015

--- Życzenia noworoczne


Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
To tyle, aby być zgodnym z tematem tego posta.

Jednak łamiąc wszelkie konwenanse dotyczące składania życzeń noworocznych, chciałbym złożyć swego rodzaju życzenia dzieciom, które aktualnie są pod naszą opieką.

Luzakowi, który tuż przed świętami został urlopowany do rodziny zastępczej, życzę aby w tej rodzinie pozostał na zawsze. Niestety z punktu widzenia przepisów prawnych i urzędowych jest jeszcze mnóstwo rzeczy, których nie da się „przeskoczyć”. Potrzebny jest czas i dużo cierpliwości. Rodzice biologiczni chłopca niby cały czas nie „odpuszczają”, deklarując uporządkowanie swojego życia i odzyskanie synka. Są jednak bardzo niedojrzali, bez pracy, mający konflikty z prawem, bez wsparcia ze strony własnej rodziny.
Nie są to ludzie źli - „po prostu źle im szło”. Myślę, że Luzak zasługuje na coś więcej, chociaż jego rodzicom biologicznym też życzę jak najlepiej, zwłaszcza aby porządkowanie swojego życia rozpoczęli od wzajemnych relacji (przede wszystkim od pytania, czy chcą być razem, bo kiepsko to wygląda).
Myślę, że historię chłopca będę mógł przedstawić w przyszłym tygodniu, chociaż chyba podzielę ją na dwie części, bo Luzak spędził u nas sporo czasu.

Chapickowi życzę aby jak najszybciej wyjechał do Włoch. Ciepły klimat na pewno korzystnie wpłynie na jego wątłe ciałko. Jest już konkretna rodzina, która chce go adoptować. Niestety procedury w przypadku adopcji zagranicznej są bardzo rozciągnięte w czasie. Przy dobrym układzie, pierwsze spotkanie nastąpi nie prędzej niż pod koniec stycznia a ostateczne odejście do nowej rodziny to mniej więcej kwiecień-maj.
Aktualnie uczymy chłopca rozróżniania słów: pa-pa, papa, papa' (czyli: pa-pa, papież, tata). Zarówno on jak i my, mamy przy tym niezły ubaw.

I na koniec, nasza najmłodsza „córeczka” - Smerfetka. Dziecko zupełnie zdrowe, dobrze się rozwijające. Choroba jej mamy biologicznej spowodowała kolejne odroczenie rozprawy. Dziewczynka ma już osiem miesięcy i nadal czeka na rodziców (powrót do mamy jest raczej mało prawdopodobny). Jej rówieśnik IROKEZ już od wielu miesięcy znajduje się w rodzinie adopcyjnej.
Smerfetko! Nie chcę Cię wyrzucać z naszego pogotowia (bo jesteś fantastyczną dziewczynką), ale czas się zbierać. Jednak z pewnością w byle jakie ręce Cię nie oddamy.

Koniec roku to również okres podsumowań.

Kilka miesięcy temu zastanawiałem się kto może być odbiorcą tego bloga i czy warto go prowadzić. Dzisiaj mogę powiedzieć, że będę go pisał choćby dla samego siebie. Nigdy bym nie przypuszczał, że przelewanie „myśli” na „papier” (choćby w formie elektronicznej) może tak bardzo wzbogacić w wiedzę o samym sobie.

Istnieje tutaj klasyfikacja najbardziej „poczytnych” artykułów tzw. TOP 10
Prawdę mówiąc nie bardzo wiem, na jakiej zasadzie jest ona tworzona, ponieważ nie do końca jest ona zgodna z faktyczną ilością „wejść” na danego posta. Mimo, że artykuł „Aniołki Charliego” był czytany najwięcej razy, to jakiś czas temu „wypadł” z rankingu.

Pozwolę więc sobie przedstawić moją hierarchię TOP 10.
Muszę jednak to zrobić w dwóch kategoriach.

TOP 10 - artykuły merytoryczne, wzbogacające w wiedzę na temat funkcjonowania rodzin zastępczych:

  1. KRÓLEWNA
  2. CHAPIC
  3. Opinie … część 4
  4. SZTANGA
  5. ISKIERKA
  6. Opinie … część 5
  7. Opinie … część 3
  8. Opinie … część 8
  9. Opinie … część 7
  10. Opinie … część 11

TOP 10 - artykuły z kategorii: lekkie, łatwe i przyjemne

  1. MISIEK
  2. ANIOŁKI CHARLIEGO
  3. PIKUŚ
  4. IROKEZ
  5. HAWRANEK
  6. FOXIK
  7. CHAPIC
  8. BUNIA
  9. FILEMON
  10. KRZYKACZE


I na koniec życzenia dla Majki i samego siebie: Oby jak najmniej dzieci musiało korzystać z naszych usług.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza